ETYKIETKA NIE ZAWSZE JEST ZŁA

 AUTOR TEKSTU

Anna Laskowska

Na Campusie Akademii Surfingu jest kierownikiem kolonii i wychowawcą dzieci najmłodszych 7-11 lat. Prowadzi również warsztaty Surf Master Chef. Z wykształcenia pedagog, a z zamiłowania doradca żywieniowy.

Może pamiętacie z lat szkolnych gdy nauczyciel mówił do Was, że w dziedzinie którą uczy, mistrzami nigdy nie będziecie? Albo jak z ust belfra padało co i rusz: „znowu źle, czy Ty nie potrafisz się nauczyć”?

ANO NIE POTRAFI

Bo skoro nauczyciel matematyki twierdzi, że nie potrafi i przyczepił już etykietkę niezdolnego ucznia – to uczeń z niemalże całą pewnością nie będzie potrafił! Jego wiara i pewność siebie zostaną zachwiane, a motywacja spadnie na łeb, na szyję.

Jeśli usłyszymy negatywne oceny i spotkamy się z brakiem wiary w nasze siły – o wiele trudniej nam przezwyciężać trudności. Uczniowie, których nauczyciele nie wspierają, „spisują na straty” i etykietkują jako niezdolnych, są w bardzo trudnej sytuacji i często nie wykorzystują swoich możliwości.

 

SAMOSPEŁNIAJĄCE SIĘ PROROCTWO

Czyli efekt Golema i Pigmaliona, wywodzą się z mitologii i polegają na tym, że jeśli nasz autorytet uważa nas za niezdolnego w jakimś temacie – to powoli tacy niezdolni się stajemy (efekt Golema). I odwrotnie – jeśli nauczyciel nas wspiera i uważa za zdolnych, nasze wyniki szybują w górę (efekt Pigmaliona).

 

EFEKT PIGMALIONA

Teorię tę zweryfikowały eksperymenty, opisano je m.in TU Jeden z eksperymentów przeprowadził harvardzki psycholog Robert Rosenthal w szkole w San Francisco. Poprosił o poinformowanie nowych nauczycieli, że mają w klasie pięciu wybitnie uzdolnionych uczniów, rzekomo szczególnie predestynowanych do uzyskania wysokich osiągnięć w nauce. Pomimo, że w rzeczywistości uczniowie ci nie wyróżniali się niczym spośród pozostałych – pod koniec roku to właśnie oni zrobili największe postępy. W teście na inteligencję uzyskali od 15 do 27 punktów więcej. Co więcej z obserwacji nauczycieli wynikało także, że dzieci te były bardziej szczęśliwe, towarzyskie, autonomiczne, dociekliwe i czułe niż pozostałe.

Kolejne liczne badania potwierdzały zauważoną tezę – wzrost kompetencji był znacząco wyższy u tych uczniów, którzy przedstawieni zostali nauczycielom jako wybitnie zdolni(niezależnie od ich rzeczywistego potencjału).

i tak to już jest.

CO SIĘ DZIEJE Z UCZNIEM

To wręcz oczywiste – uczeń dostaje powera, ma więcej motywacji, jego samoocena rośnie, podwaja się samoakceptacja, potraja wiara we własne siły. To działa jak efekt kuli śniegowej – im bardziej chwalimy i motywujemy tym lepsi stają się uczniowie.

 

W NASZEJ AKADEMII

Nasza kadra instruktorska i wychowawcza wyznaje wiarę w efekt Pigmaliona i dlatego stosujemy go jako główną broń na naszych wszystkich uczniów. Codziennie od rana wmawiamy im jacy są świetni, jak mega fantastyczne rzeczy robią i jak duże są ich postępy. Może się to wydawać nieistotne lub drobiazgowe, że piszę o tym, ale widziałam na własne oczy jakie to przynosi efekty.

Dzieci są wolne od opinii, uprzedzeń, a nawet strachu przed nieznanym – tylko pozytywne wsparcie oraz zapewnienie bezpieczeństwa przynosi najlepsze efekty nauczania. Niezależnie od tego czy jest to surfing czy matematyka. Dlatego szczerze zachęcam abyście przypinali swoim dzieciom etykietki „zdolniachy” i „bohatera” – nie po to aby je rozpuszczać, ale po to aby je pozytywnie wspierać. Aby byłt jeszcze bardziej kreatywne i pomysłowe, aby nie bały się próbować lub pomylić, bo przecież jak się nie przewrócisz – to się nie nauczysz…ale to już oddzielny temat 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz czytać takich więcej – daj mi znać 🙂

Aloha!

Ania

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *